SIEĆ REGIONALNYCH OŚRODKÓW DEBATY MIĘDZYNARODOWEJ





29.10.2020 RODM w Toruniu był organizatorem wykładu dr Jana Wiśniewskiego pt. "Rosyjska obecność militarna na Białorusi". RODM Toruń poleca

Sfałszowane wybory prezydenckie w Białorusi w sierpniu 2020 r., według których wieloletni dyktator Alaksandr Łukaszenka, zdobył aż 80 procent głosów w pierwszej turze - doprowadziły do wybuchu olbrzymich protestów w tym kraju. Realne poparcie dla nieuznawanego przez społeczność międzynarodową i większość narodu białoruskiego "prezydenta" Łukaszenki jest niskie jak nigdy i według różnych niezależnych badań, może się cieszyć poparciem około 10-15 procent głosujących. Niezależnie od tego, Łukaszenka ostro walczy o utrzymanie władzy, wysyłając podległe sobie służby do brutalnego rozpędzenia demonstrantów lub aresztując pod różnymi powodami przywódców opozycji. W tej chwili trudno jest przewidzieć dalszy rozwój sytuacji, ale niewątpliwue osłabił on pozycję białoruskiego dyktatora.

Manifestacje, strajki i akcje protestacyjne, jakich to państwo nie widziało od dawna, zmusiły Łukaszenkę do szukania pomocy w jedynym kraju który mógł mu jej udzielić - w Rosji. Oznacza to jednak większą uległość wobec presji Moskwy, która od dekad ma to samo pragnienie - objąć Białoruś jak najściślejszą kontrolą. Nie dotyczy to jednak tylko kwestii politycznych i gospodarczych, lecz również kwestii wojskowych.

Do tej pory na Białorusi rosyjskie wojsko jest obecne jedynie za sprawą dwóch obiektów o znaczeniu strategicznym, odziedziczonych po dawnym Związku Sowieckim. Pierwsza obiekt to baza wojskowa, w której działa radar wczesnego ostrzegania. Znajduje się ona w pobliżu Hancewicz, w obwodzie brzeskim - czyli w zachodniej części Białorusi. W 2003 roku ukończono jej budowę, przerwaną przez rozpad ZSRS. Rosjanie formalnie dzierżawią bazę z radarem, który może wykrywać rakiety i pociski balistyczne nadlatujące z zachodu. Druga baza to wielki nadajnik radiowy w pobliżu Wilejki w północno-zachodniej części Białorusi. Znajduje się tu rosyjskie Centrum Łączności Marynarki Wojennej. 16 masztów wysokich na 200-300 metrów służy komunikacji z zanurzonymi okrętami podwodnym na Atlantyku, Morzu Śródziemnym i Oceanie Indyjskim.

Trzeba także pamiętać, że w ramach Związku Białorusi i Rosji (ZBiR) teoretycznie siły zbrojne obu państw mają wspólną strukturę dowodzenia. Na stałe funkcjonuje wspólny system obrony przeciwlotniczej, który obejmuje białoruskiej lotnictwo i lądowe systemy obrony przeciwlotniczej, oraz znaczną część analogicznych sił rosyjskich stacjonujących w zachodniej Rosji, a także Regionalną Grupę Wojsk. Ta ostatnia obejmuje całe białoruskie wojska lądowe oraz stacjonującą w rejonie Smoleńska i Moskwy, rosyjską Gwardyjską 1. Armię Pancerną. Grupa ma być jednak uruchamiana jedynie na wypadek poważnego kryzysu lub wojny - pozostaje więc nieaktywna. Mińskowi do dnia dzisiejszego udało się zachować pełną kontrolę nad własnymi siłami lądowymi oraz lotnictwem, co do końca nie podoba się Moskwie.

Rosja prawdopodobnie będzie starała się zwiększyć swoją obecność militarną poprzez powrót do planów powstania bazy własnego lotnictwa pod Baranowiczami. Wcześniejsze starania te zakończyły się niepowodzeniem w 2018 r., gdy po serii zakulisowych zmagań, sprzecznych komunikatów, sprawa jednoznacznie skończyła się zdecydowanym odrzuceniem tego projektu przez Mińsk. Tym razem Kreml jest w znacznie lepszej pozycji niż dwa lata temu.












facebook