SIEĆ REGIONALNYCH OŚRODKÓW DEBATY MIĘDZYNARODOWEJ





14.11.2022 WYKŁAD: Narodziny polskiej dyplomacji. U zarania odzyskania Niepodległości RODM Toruń

Odrodzenie polskiej służby zagranicznej po okresie zaborów było skomplikowanym procesem, którego podstawowe ramy wyznaczają lata 1917–1921. Pierwszymi strukturami dyplomacji, którą wprowadzili Polacy w latach I wojny były ekspozytury Naczelnego Komitetu Narodowego. „Zadaniem delegata NKN zagranicą jest wywołanie zainteresowania dla sprawy polskiej i znalezienie poparcia dla interesów państwowych narodu polskiego” – głosiła instrukcja dla delegatów prasowych NKN za granicą. Głównym inicjatorem tego przedsięwzięcia był Michał Sokolnicki. Ekspozytury Komitetu działały w wielu stolicach europejskich, jak również w Stanach Zjednoczonych, zabiegając głównie o poparcie ze strony Polonii w Stanach Zjednoczonych.




Władze proklamowanego w 1916 r. niesuwerennego Królestwa Polskiego nie miały prawa do posiadania zewnętrznej reprezentacji politycznej i zawierania umów, aż do końca wojny. Jednak Departament Spraw Politycznych Tymczasowej Rady Stanu Królestwa Polskiego, potem Departament Stanu, wypełniał funkcje konsularne wobec jeńców-Polaków w Niemczech, Austro-Węgrzech, Turcji i Bułgarii. Przygotował materiały na przyszłą konferencję pokojową. Prowadził szkolenia przyszłych dyplomatów. 10 października 1918 r. szef Departamentu Stanu Janusz Radziwiłł zaproponował członkom rady ministrów, by rząd domagał się od Niemiec i Austro-Węgier uznania pełnej niepodległości i suwerenności państwa polskiego.

W dwa dni późnej, 12 października 1918 r., przesłał na ręce kanclerza Niemiec telegram z prośbą o szybkie wyrażenie zgody na przyznanie przedstawicielstwu Rady Regencyjnej pełnych praw dyplomatycznych i uznanie tej placówki jako poselstwa. Działania tego rodzaju doprowadziły do powstania 26 listopada 1918 r. w Królestwie Polskim Ministerstwa Spraw Zewnętrznych. Na innym polu dyplomatycznym działał Komitet Narodowy Polski z Romanem Dmowskim na czele, który założony w 1917 r. został szybko uznany za reprezentację polską przez aliantów. Jego zadaniami było m.in. „uświadamianie Koalicji o dążeniach i położeniu naszego narodu” i bronienie sprawy polskiej w prasie koalicyjnej, kierownictwo polityczne polską armią we Francji, opieka nad Polakami przebywającymi za granicą.

Na początku 1919 roku KNP porozumiał się z delegatami Józefa Piłsudskiego – Naczelnika Państwa. KNP do czasu zawarcia traktatu pokojowego miał zostać oficjalną reprezentacją polską na zewnątrz, z prawem reprezentowania kraju na konferencji pokojowej. Tak więc w momencie zakończenia działań wojennych Państwo Polskie – mimo braku formalnych stosunków dyplomatycznych z innymi krajami – dysponowało już siecią przedstawicielstw zagranicznych. Ich działalność znacząco ułatwiła odbudowę służby dyplomatycznej.

Symbolicznym momentem dla odradzającej się polskiej służby zagranicznej był 16 listopada 1918 r. W tym dniu Naczelny Dowódca WP Józef Piłsudski w depeszy, kontrasygnowanej przez kierującego wówczas Ministerstwem Spraw Zagranicznych Tytusa Filipowicza, zawiadomił rządy „wszystkich państw wojujących i neutralnych” o odrodzeniu Polski, apelując o uznanie jej niepodległości i suwerenności. Dzień później Filipowicz zwrócił się do ministrów spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Francji, Portugalii, Włoch, Stanów Zjednoczonych i Japonii z propozycją wymiany przedstawicieli dyplomatycznych. Obie depesze, wysłane z wojskowej radiostacji w Cytadeli Warszawskiej, były pierwszymi oficjalnymi enuncjacjami władz polskich skierowanymi do społeczności międzynarodowej po 11 listopada 1918 r. Zapoczątkowane zostały w ten sposób działania odradzającego się państwa polskiego, zmierzające do nawiązania stosunków dyplomatycznych. Efektem tych zabiegów było zaproszenie 15 stycznia 1919 r. delegacji polskiej na konferencję pokojową w Paryżu i uznanie Polski oraz rządu Ignacego Jana Paderewskiego przez większość państw sprzymierzonych i neutralnych w 1919 r. W konsekwencji nastąpiła wymiana przedstawicieli dyplomatycznych.

Ogrom pracy polskich przedstawicieli podczas paryskiej konferencji pokojowej w pierwszej połowie 1919 r. był fundamentem przyszłej służby dyplomatyczno-konsularnej. Ważnym czynnikiem było doświadczenie, jakie Polacy – formalnie obywatele państw zaborczych – zdobywali podczas pracy w administracji Rosji czy też Austro-Węgier. Wielu z nich zatrudniło się w służbie dyplomatycznej czy konsularnej, zwłaszcza austro-węgierskiej, a zdobytą tam praktykę wykorzystywano następnie w dyplomacji II RP. Służba ta nie odrodziła się na podstawie jednego aktu prawnego czy politycznego. Był to owoc indywidualnego wysiłku i zaangażowania działaczy niepodległościowych, ale także dorobku instytucjonalnego w postaci struktur i norm działania, wypracowanych przez różnorodne ośrodki i organizacje działające w kraju i za granicą.

Polskiej służbie zagranicznej przyszło odradzać się w bardzo trudnych uwarunkowaniach międzynarodowych, a także tych wewnętrznych. Wysiłki polskich mężów stanu i dyplomatów koncentrowały się na udziale w pracach konferencji wersalskiej, wpływie na kształt nieokreślonych przez dłuższy okres granic, w warunkach sporów i otwartych konfliktów. Jednym z głównych zadań stojących przed polską dyplomacją było ustalenie wschodniej granicy państwa. Traktat ryski, podpisany w marcu 1921 r., był istotnym elementem porządku międzynarodowego w Europie Środkowej i Wschodniej. Stanowił też ważne uzupełnienie systemu wersalskiego, który nie regulował wielu spraw naszej części kontynentu.

Jednocześnie tworzono zręby organizacyjne centrali MSZ, powstawały placówki dyplomatyczne i konsularne. Warto podkreślić, że wśród nurtów politycznych, z których wywodzili się polscy dyplomaci – mimo problemów, jakie przyszło im w tym czasie rozwiązywać – przeważyło przekonanie o konieczności spójnego i kompromisowego działania w różnych wymiarach prowadzonej przez nich aktywności. To dzięki temu i nadrzędnym myśleniu o interesie odradzającego się państwa udało się zdobyć dla Polski maksimum tego, co było wtedy możliwe na arenie międzynarodowej.